Składniki na ciasto:
- 1 kg mąki pszennej
- 400 g miodu
- 1 szkl. cukru
- 200 g masła
- 4 jajka
- 3 łyżeczki sody oczyszczonej
- 3 opakowania przyprawy do piernika (3x20g)
- 125 ml mleka (pół szklanki)
- 2 łyżeczki cynamonu
- szczypta soli
- powidła śliwkowe ok.750 g (ja zużyłam ok.500g)
- garść posiekanych orzechów włoskich (lub prażonych płatków migdałowych) do dekoracji
Do rondelka przełożyć miód, cukier i masło - podgrzewać mieszając, aż składniki dobrze się połączą i cukier rozpuści - wystudzić.
Do miski wsypać mąkę, przyprawy do piernika, cynamon - wymieszać. Do wymieszanych składników dodać jajka, letni miód z cukrem i masłem, mleko w którym rozpuściłam sodę i sól. Wymieszać składniki dokładnie ręką. Miskę nakryć folią spożywczą i odstawić w zimne miejsce na ok.5-6 tygodni.
Na 4 - 5 dni przed świętami ciasto podzielić na 3 równe części. Upiec osobno 3 placki w formie o wymiarach ok 38 x 25 cm, wyłożoną papierem do pieczenia. Piec w nagrzanym piekarniku do 175'C na ok 18 minut (czas pieczenia zależy od grubości blatów). Zimne upieczone blaty piernikowe przełożyć powidłami (jeśli są bardzo gęste-można je podgrzać).
Wielki piernik zaraz po całkowitym przestudzeniu (można go bowiem przekładać powidłami jeszcze lekko ciepły) luźno zawinąć w torbę spożywczą i odłożyć w chłodne miejsce na jeden dzień, by ciasto ładnie się związało. Piernik staropolski może czekać w takiej formie 1-5 dni (a nawet dłużej).
Na koniec posmarować polewą czekoladową i dowolnie ozdobić np. drobno pokrojonymi orzechami. Ps. Zarobione ciasto jest dość luźne. Podczas leżakowania w zimnie tężeje. Przed wałkowaniem należy podsypać mąką.
Jeśli zostanie trochę ciasta, można go użyć na pojedyncze pierniczki.